1 sierpnia 2025 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 30 lipca 2025 r. w sprawie rodzajów dokumentów poświadczających znajomość języka, w którym odbywa się kształcenie na studiach (Dz. U. 2025 poz. 1045).
Rozporządzenie to precyzuje, które dokumenty (certyfikaty, dyplomy, zaświadczenia) uczelnie mogą akceptować jako dowód znajomości języka wykładowego na poziomie nie niższym niż B2 — i to wyłącznie w odniesieniu do cudzoziemców niebędących obywatelami UE (tj. osoby spoza UE) i jest konsekwencją wejścia w życie tzw. ustawy wizowej (o nowych zasadach rekrutacji cudzoziemców pisaliśmy na naszym blogu w lipcu br. – zobacz: WPIS). Rozporządzenie powinno było wejść w życie 1 lipca br. wraz z nowymi regulacjami ustawowymi. Niestety z uwagi na wątpliwości zgłaszane przez resort spraw zagranicznych – wykaz dokumentów wszedł w życie z miesięcznym opóźnieniem, podczas gdy w lipcu uczelnie były zobowiązane prowadzić rekrutację już według nowych, zmienionych zasad.
Kluczowe pytanie zatem brzmi: jakie wyzwania stwarza ten akt prawny — w praktyce dla uczelni, dla kandydatów i dla systemu rekrutacyjnego?
Poniżej analizujemy najważniejsze kwestie, z uwzględnieniem stanowiska resortu nauki opublikowanego 8 sierpnia.
Kluczowe zmiany i wyzwania
1. Projekt rozporządzenia z 9 maja br.
Na wstępie wypada zauważyć, że projekt nowego rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego datowany na dzień 9 maja br. został oficjalnie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji w dniu 16 maja br., a zatem cztery dni po wejściu w życie tzw. ustawy wizowej (tj. ustawy z dnia 4 kwietnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu wyeliminowania nieprawidłowości w systemie wizowym Rzeczypospolitej Polskiej.
Projekt z 9 maja br., który można można znaleźć POD TYM LINKIEM, miał pierwotnie dotyczyć cudzoziemców ubiegających się o przyjęcie, a nie tylko niebędących obywatelami Unii Europejskiej, jak to ostatecznie zapisano w opublikowanym tekście rozporządzenia.
Co jednak ważniejsze projekt przewidywał, że jednym z dokumentów poświadczających znajomość języka wykładowego studiów (zarówno języka polskiego, jak i języka obcego) na poziomie biegłości językowej mnie niższy niż B2 (patrz załącznik nr 1) miało być również zaświadczenie wydane przez uczelnię po przeprowadzeniu egzaminu poświadczające znajomość języka polskiego na poziomie biegłości językowej B2, C1 albo C2 (uczelnię zatwierdzoną przez MSWiA na potrzeby przyjmowania cudzoziemców w celu podjęcia lub kontynuacji studiów zgodnie z art. 144 ust. 4 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach albo przez taką, która nie podlega z mocy prawa takiemu zatwierdzeniu przez MSWiA).
Ponadto, dokumentem poświadczającym znajomości języka polskiego jako obcego w projekcie rozporządzenia wskazano również świadectwo ukończenia za granicą szkoły odpowiadającej szkole ponadpodstawowej w rozumieniu Prawa oświatowego, w której było prowadzone nauczanie w języku studiów oraz świadectwo dojrzałości z oceną pozytywną z egzaminu maturalnego z języka polskiego albo języka obcego będącego językiem wykładowym na poziomie rozszerzonym z wynikiem na poziomie co najmniej 60%, uzyskane w Polsce.
Projekt nie przewidywał jednak wśród dokumentów poświadczających znajomość języka polskiego jako obcego dyplomu ukończenia studiów wyższych na kierunku filologia w zakresie języka polskiego lub lingwistyki stosowanej wydanego przez uczelnię zagraniczną, pod warunkiem że liczba godzin zajęć języka polskiego wynosiła co najmniej 500. Taki dokument pojawił się dopiero finalnej wersji rozporządzenia podpisanego pod koniec lipca tego roku.
Z kolei w zakresie dokumentów poświadczających między innymi znajomość języka angielskiego projekt zakładał, że certyfikat wydany przez University of Cambridge, ESOL oraz IELTS miał być powyżej 6 pkt, zaś w przypadku certyfikatu TOEFL w wersji Internet-Based Test – co najmniej 87 pkt. W ostatecznej wersji rozporządzenia próg 6 pkt obniżono do 5,5 pkt, zaś 87 pkt – obniżono do 72 pkt.
Treść projektu z maja br. wzbudziła uzasadnione wątpliwości ze strony środowiska akademickiego, co znalazło swoje odzwierciedlenie w raporcie z konsultacji społecznych (ZOBACZ RAPORT). Do projektu wpłynęło ponad 50 uwag, często wzajemnie wykluczających się od ponad 20 podmiotów. Było ono także przedmiotem uwag krytycznych m.in. ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Rządowego Centrum Legislacji (zobacz uwagi). Z jednej bowiem strony przedstawiciele środowiska akademickiego zauważyli, że nie wskazano zasad przeprowadzenia takiego egzaminu przeprowadzanego przez uczelnie w kontekście między innymi szczegółowego jego zakresu i sposobu przeprowadzenia – konkretnie chodziło zapewnienie standardu w zakresie weryfikację umiejętności językowych: rozumienie ze słuchu, czytanie, mówienie i pisanie zgodnie z Europejskim Systemem Opisu Kształcenia Językowego Rady Europy. Ponadto, wskazano wątpliwości, czy każde zaświadczenie wydane przez uczelnię po przeprowadzeniu egzaminu wewnętrznego powinno być honorowane przez inną uczelnię, a jeśli tak, to na jakiej podstawie prawnej. Czyli innymi słowy, czy uczelnie mają obowiązek akceptować każde zaświadczenie wydane przez inną uczelnię po przeprowadzeniu wewnętrznego egzaminu, czy też uczelnia rekrutująca może odmówić uznania takiego zaświadczenia, jeśli powstanie wątpliwość co do rzetelności przeprowadzenia egzaminu przez uczelnię.
Co więcej, wątpliwości w zakresie dokumentów poświadczających znajomość języka polskiego wzbudziły świadectwa dojrzałości wydane w Polsce na poziomie rozszerzonym z wynikiem co najmniej 60%. W świetle bowiem ustawa o języku polskim taki dokument względu na poziom podstawowy czy rozszerzony i bez względu na wynik jest uznawany jako dokument potwierdzający znajomość języka polskiego na poziomie B1.
Z kolei MSZ wyraziło swój sprzeciw wobec możliwości honorowania w toku procesu rekrutacji zaświadczeń wydanych przez uczelnie po przeprowadzeniu wewnętrznych egzaminów językowych, wskazując, że egzaminy językowe były nadużywane przez uczelnie w procesie przyjmowania cudzoziemców na studia i że ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce w brzmieniu nadanym tzw. ustawą wizową nie daje podstawy do tego, aby uczelnie mogły przeprowadzać takie egzaminy językowe. Zgodnie bowiem z brzmieniem art. 70 ust. 5f ustawy PSWiN Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki ma określić rodzaje dokumentów językowych uwzględniając konieczność zapewnienia obiektywnej weryfikacji znajomości przez cudzoziemca języka, w którym odbywa się kształcenie na studiach na ustalonym przez uczelnię poziomie biegłości językowej, nie niższym niż B2. Zdaniem MSZ uwzględnienie w toku procesu rekrutacji certyfikatów wydawanych przez uczelnie po przeprowadzeniu egzaminów językowych nie zapewniłoby owej obiektywnej weryfikacji i nie przeciwdziałałoby zjawisku nadużywania łatwej rekrutacji na studia i ścieżki uzyskania wizy krajowej w celu odbycia studiów przez cudzoziemcem, których rzeczywistym celem wjazdu na terytorium Polski byłoby świadczenie pracy lub emigracja do innych państw obszaru Schengen. Eliminacja egzaminów pozwoliłaby na prowadzenie odpowiedzialnej i służącej podnoszeniu prestiżu polskich uczelni polityki umiędzynarodowienia.
W kolejnej wersji projektu (zobacz projekt z 9 lipca br. KLIKNIJ LINK) dodano dodatkowy zapis, w świetle którego dokumentami poświadczającymi znajomość języka polskiego na poziomie biegłości językowej nie niższym niż B2 miały być dokumenty poświadczające znajomość języka polskiego w zakresie czterech umiejętności językowych: rozumienie ze słuchu, czytanie, mówienie i pisanie, na poziomie biegłości językowej B2, C1 albo C2 wskazane odpowiednio w załączniku nr 1 i nr 2. I nadal pozostawiono możliwość przeprowadzania egzaminów językowych przez uczelnie.
2. Ostateczny kształt rozporządzenia, czyli dokładnie określona lista dopuszczalnych dokumentów
W ostatecznym brzmieniu rozporządzenia resortu nauki z 30 lipca 2025 r. opublikowanego dzień później w Dzienniku Ustaw odpowiednio w załączniku nr 1 i nr 2 wskazano katalog dokumentów uznawanych na potrzeby rekrutacji kandydatów zagranicznych na studia wyższe w Polsce:
-
dla języka polskiego: certyfikat wydany przez Państwową Komisję ds. Poświadczania Znajomości Języka Polskiego Jako Obcego, certyfikat instytucji ECL albo TELC, zaświadczenie o ukończeniu 9-miesięcznego kursu przygotowawczego do podjęcia nauki na studiach, a także dyplom ukończenia studiów z wykładowym językiem polskim wydany przez uczelnię działającą w polskim systemie szkolnictwa wyższego i nauki, dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia, studiów drugiego stopnia lub jednolitych studiów magisterskich na kierunku filologia w zakresie języka polskiego lub lingwistyki stosowanej wydany przez uczelnię zagraniczną, wraz z suplementem do dyplomu albo zaświadczeniem, potwierdzającymi, że liczba godzin zajęć z języka polskiego wynosiła co najmniej 500, albo świadectwo nabycia uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego wydane przez Ministra Sprawiedliwości, albo zaświadczenie potwierdzające wpis na listę tłumaczy przysięgłych;
-
dla języka obcego wykładowego: certyfikaty poświadczające znajomość języka obcego na poziomie co najmniej B2 (w czterech kompetencjach: rozumienie, czytanie, mówienie, pisanie) na poziomie biegłości językowej B2, C1 albo C2, wydane przez instytucje wskazaną w rozporządzeniu (dla j. angielskiego m.in. University of Cambridge, ESOL Examinations, British Council, IDP IELTS Australia: International English Language Testing System IELTS – co najmniej 5,5 pkt, Trinity College London, Educational Testing Service (ETS), Pearson Assessment English, telc GmbH, WBT Weiterbildungs–Testsysteme GmbH.
Tym samym usunięto możliwość uwzględniania zaświadczeń wydanych przez uczelnię po przeprowadzeniu egzaminu językowego, jak również świadectw ukończenia za granicą szkoły ponadpodstawowej oraz polskich świadectw dojrzałości została usunięte.
Ponadto, w przypadku weryfikacji znajomości języka polskiego dodano dyplom ukończenia studiów wyższych na kierunku filologia w zakresie języka polskiego lub lingwistyki stosowanej wydany przez uczelnię zagraniczną wraz z suplementem do dyplomu albo zaświadczeniem, potwierdzający że liczba godzin zajęć z języka polskiego wynosiła co najmniej 500.
W przypadku zaś dokumentów poświadczających znajomość języka obcego pozostawiono dyplomy matury międzynarodowej (IB) oraz dyplomy matury europejskiej (EB), a także dyplom ukończenia studiów wyższych na kierunku filologia w zakresie języka obcego lub lingwistyki stosowanej wydany przez uczelnię polską albo uczelnię zagraniczną wraz z suplementem do dyplomu albo zaświadczeniem, potwierdzającymi że liczba godzin zajęć z języka polskiego wynosiła co najmniej 500, jak również dyplom ukończenia studiów wyższych wydany przez polską uczelnię albo przez zagraniczne uczelnie, zawierające informacje o języku wykładowym studiów. Dodano dyplom ukończenia studiów zawierający informacje o języku wykładowym studiów.
To ograniczenie formalne paradoksalnie wprowadza większą przewidywalność dla kandydatów, ale uczelnie już nie mogą arbitralnie zatwierdzać „własnych” egzaminów językowych lub dowolnych testów wewnętrznych, jeśli nie mieszczą się w ww. katalogu ministerialnym.
W tym kontekście aktualnie pojawia się kluczowy problem: część kandydatów została przyjęta na studia na podstawie egzaminów wewnętrznych uczelni — te jednak nie znalazły się w wykazie dokumentów dopuszczalnych. Inne uczelnie ogłosiły zaś, że wewnętrzne egzaminy językowe planowane na sierpień/ wrzesień zostaną odwołane, ponieważ nie są przewidziane w rozporządzeniu.
To zrodziło poważne ryzyko: kandydaci, którzy liczyli na egzamin uczelni, nagle mogą zostać wykluczeni z procesu rekrutacji lub zostać zmuszeni do przedstawienia certyfikatu (którego często nie zdążą uzyskać).
3. Brak odpowiednich certyfikatów na rynku i niedostosowany harmonogram
W mediach i dyskusjach akademickich pojawiła się krytyka, że nowe regulacje zostały wprowadzone zbyt gwałtownie — bez realnego okresu przejściowego. Wiele instytucji certyfikujących (państwowych lub międzynarodowych) oferuje egzamin w określonych terminach, a proces wydania certyfikatu trwa tygodnie.
W praktyce kandydaci mogą stanąć przed następującymi barierami:
-
terminy egzaminów państwowych są bardzo ograniczone albo wręcz niedostępne na poziomie B2 — niektórzy kandydaci nie będą w stanie zdążyć przed końcem rekrutacji – w sesji listopadowej Państwowa Komisja ds. Poświadczenia Znajomości Języka Polskiego Jako Obcego nie przewiduje egzaminów z języka polskiego na poziomie B2;
-
nawet przy pozytywnym wyniku egzaminu — certyfikat może zostać wydany z opóźnieniem, co skutkuje niemożnością dostarczenia go w terminie uczelnianym;
-
kandydaci przebywający zagranicą — bez możliwości stacjonarnego udziału w egzaminie lub dostępu do centrów egzaminacyjnych — są szczególnie narażeni;
-
koszty i dostęp do certyfikatów (np. za granicą) mogą być barierą ekonomiczną i logistyczną.
To prowadzi do krytycznych głosów, że regulacja w obecnej formie utrudnia dostęp do studiów osobom, które w sensie merytorycznym spełniają wymagania, ale z powodów proceduralnych nie zdążą zgromadzić właściwych dokumentów.
4. Wyłączenia i wyjątki – obywatele UE, polskie szkoły za granicą
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w swoim komunikacie z 8 sierpnia, podkreśla, że rozporządzenie nie dotyczy obywateli UE. To oznacza, że osoby z UE nie są objęte obowiązkiem przedstawienia ministerialnie dopuszczalnych dokumentów językowych na podstawie tego aktu. (Choć uczelnie nadal mogą wymagać znajomości języka wykładowego na własnych warunkach).
Ponadto, resort zwraca uwagę na szczególną sytuację osób polskiego pochodzenia z krajów UE (np. uczących się w szkołach polskich za granicą) – one nie muszą przedstawiać dokumentów językowych, jeśli mają świadectwo maturalne wydane przez szkołę polską.
Zatem w praktyce:
-
kandydaci spoza UE są objęci restrykcjami rozporządzenia
-
kandydaci z UE (i osoby polskiego pochodzenia, które ukończyły polską szkołę maturalną) mają wyłączenie, ale uczelnie — mając autonomię — nadal mogą ustalać dodatkowe wymagania dla wszystkich kandydatów, o ile nie naruszają prawa
To rozgraniczenie rodzi niejasności: jakie dokładnie dokumenty muszą być wymagane dla kandydatów UE, a jakie dla spoza UE — i jakie warunki uczelnie mogą stawiać.
Resort nauki podkreśla, że nowe przepisy są próbą ujednolicenia standardów weryfikacji kompetencji językowych i zapobieżenia praktyce stosowania egzaminów uczelnianych o różnej jakości.
Resort deklaruje współpracę z NAWA (Narodową Agencją Wymiany Akademickiej) w opracowaniu nowego certyfikatu języka polskiego i wsparcie dla kandydatów. Dodatkowo, ministerstwo akcentuje, że kompetencje w zakresie wiz i procedur konsularnych (weryfikacja dokumentów przez konsulaty i ambasady) pozostają poza jego zakresem — co oznacza, że nawet przy spełnieniu wymagań uczelni kandydat musi również spełnić wymogi wizowe w państwie swojego pochodzenia.
W ww. komunikacie ministerstwo wzywa uczelnie do elastyczności, współpracy, a także zapewnienia kandydatom efektywnego wsparcia w procesie kompletowania dokumentów (np. wskazywanie właściwych certyfikatów, pomoc w dostępie do centrów egzaminacyjnych). (to część stanowiska resortu)
4. Warunkowe przyjęcia? Szansa czy ryzyko
W niektórych uczelniach pojawiło się rozwiązanie przejściowe dla kandydatów przyjętych w rekrutacji na rok akademicki 2025/26, umożliwiające złożenie właściwych dokumentów do końca września 2026 r., najpóźniej przed rozpoczęciem II semestru studiów.
To rozwiązanie łagodzi najbardziej drastyczne skutki, ale stwarza ryzyko, że osoba przyjęta w taki sposób na studia nie otrzyma wizy studenckiej – wprawdzie w świetle brzmienia art. 64a ust. 1a ustawy o cudzoziemcach, który przewiduje, że warunkiem koniecznym wydania wizy w przypadku cudzoziemca, który został przyjęty na studia pierwszego stopnia lub jednolite studia magisterskie na podstawie zagranicznego świadectwa lub innego dokumentu, który nie podlega automatycznemu uznaniu, o którym mowa w art. 326a ust. 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, wiza krajowa z adnotacją „student”, jest przedłożenie przez tego cudzoziemca pisemnej informacji Dyrektora NAWA, a już niekoniecznie certyfikatu językowego potwierdzającego znajomość języka studiów na minimum poziomie B2. W praktyce okazuje się jednak, że konsul rozpatrując wniosek wizowy zawsze może zażądać dokumentów, które będą uwiarygadniać cel pobytu. Czyli w przypadku przyjęcia na studia – zawsze na etapie postępowania wizowego może zażądać certyfikatu z listy, zaś jego brak może skutkować odmową przyznania wizy studenckiej.
Ponadto w przypadku tak zwanego warunkowego przyjęcia na studia, pojawia się jeszcze inny problem. Z formalnego punktu widzenia zgodnie z art. 162 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego organ administracji publicznej, czyli w przypadku uczelni – rektor – uchyli decyzję, jeżeli została ona wydana z zastrzeżeniem dopełnienia określonych czynności, a kandydat/osoba przyjęta na studia nie dopełniła tych czynności w wyznaczonym terminie. Uchylenie takiej decyzji w drodze decyzji.
Jeśli zatem osoba przyjęta na studia nie posiadająca obywatelstwa polskiego została przyjęta na studia zastrzeżeniem, że w terminie do końca września złożę wymagany certyfikat językowy, a następnie takiego warunku nie spełni, to formalnie decyzja o przyjęciu na studia powinna zostać uchylona i wydana decyzja o odmowie przyjęcia na studia. Problem pojawia się jednak z odnotowywanie takiej informacji o przyjęciu na studia w wykazie cudzoziemców, o którym mowa art. 343 a ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce wprowadzonym na mocy tzw. ustawy wizowej z dniem 1 lipca br. W tym wykazie należy odnotować niezwłocznie po przyjęciu na studia się, oprócz danych osobowych cudzoziemca, informacje o przyjęciu na studia:
a) datę wpisania na listę studentów,
b) datę złożenia ślubowania,
c) datę skreślenia z listy studentów.
Wykaz ten nie obejmuje więc takiej sytuacji jak wydanie decyzji uchylającej przyjęcie na studia i wydanie decyzji odmownej o przyjęciu na studia. Co więcej, jeśli została wydana decyzja o odmowie przyjęcia na studia, to wówczas taka osoba nie zostanie wykazana innym wykazie – wykazie studentów, ponieważ nie jest osobą przyjęta na studia, a zatem nie może złożyć ślubowanie i rozpocząć studiów, tym samym nie może zostać wykazana wykazie studentów. W takim przypadku, jakim jest nie dostarczenie certyfikatu językowego jako warunek rekrutacji na studia, nie jest możliwe wydanie decyzji o skreśleniu z listy studentów, nawet jeśli osoba została wpisana na listę studentów, ponieważ zgodnie z art. 108 ustawy PSWiN nie ma formalnie podstawy do wydania takiej decyzji. Katalog podstaw do skreślenia z listy studentów ma charakter zamknięty nie może być w żaden sposób uzupełniany wewnętrznymi regulacjami uczelni.
Ponadto, takie decyzje warunkowe stwarzają poważne ryzyko braku stabilności – kandydaci przyjęci „warunkowo” mogą czuć niepewność co do swojego statusu studenta i status pobytowego. Jeśli bowiem okaże się, że dana osoba nie może dostarczyć w terminie certyfikatu językowe go, to odpada jej cel pobytu, a tym samym konsul jest władny wszcząć postępowanie mające na celu cofnięcie wizy studenckiej zaś konsul udzielający wizy studenckiej.
Powyższe rozwiązanie nie eliminuje więc problemów kandydatów zagranicznych, którzy w praktyce nie będą mieli czasu lub możliwości dopełnienia formalności w wyznaczonym terminie.
Smutne wnioski
Rozporządzenie z 30 lipca 2025 r. przynosi istotne uszczegółowienie katalogu dokumentów językowych, co zwiększa przewidywalność procesu rekrutacyjnego. Wyłączenia dotyczące kandydatów z UE może łagodzą problem, ale nie eliminują ryzyka dla kandydatów spoza UE, pochodzących zwłaszcza z tych krajów, z których liczba studentów zagranicznych w Polsce od wielu lat była bardzo wysoka. Warto odnotować, że w 2024 r. w Polsce studiowało prawie 106 tyś. cudzoziemców (zob. dane oficjalne RADON, który zawiera raporty sporządzone w oparciu o dane m.in. z sieci informacji o nauce i szkolnictwie wyższym POL-on oraz baz danych, opracowań i publikacji Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego: https://radon.nauka.gov.pl/raporty/studenci_cudzoziemcy_2024 oraz https://radon.nauka.gov.pl/raporty/studenci_cudzoziemcy_mapa_2024 . Wśród studentów cudzoziemców na polskich uczelniach przeważali obywatele Ukrainy − w 2024 roku stanowili 45% studiujących obcokrajowców (47 502). Na drugim miejscu byli studenci pochodzący z Białorusi (12 207), a kolejne miejsca zajmowali obywatele Turcji (4 865), Zimbabwe (3 846), Azerbejdżanu (3 304) i Indii (3 225), a także osoby z Chin (2 488) oraz Uzbekistanu 1 721).
Resort nauki wprawdzie sygnalizuje wsparcie i potrzebę elastyczności uczelni, ale praktyczna realizacja tych zaleceń zależeć będzie od samego systemu rekrutacji i od podejścia uczelni.
Obawiamy się jednak, że szybkie wejście w życie i brak długiego okresu przejściowego stworzy realne utrudnienia dla kandydatów – zwłaszcza spoza UE – którzy nie zdążą uzyskać certyfikatów w wymaganym terminie. To z kolei przełoży się na ostateczną liczbę osób przyjętych i rozpoczynających studia w najbliższym roki akademickim 2025/2026. Czas pokaże…
Aleksandra Matukin-Szumlińska
Data publikacji: 18 sierpnia 2025 r.