Sporządzanie dyplomów, także wspólnych, odpisy, wymiana? Niby „zmiany” rozporządzenia w sprawie studiów, które nadal nie rozwiązują problemów uczelni

Nowelizacja rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie studiów (ZOBACZ), która weszła w życie 5 września br. to akt prawny, który – choć obejmuje wiele technicznych i organizacyjnych kwestii – w praktyce bardzo istotnie „dotyka” dokumentacji przebiegu studiów, zwłaszcza tych wydawanych w związku z ukończeniem studiów. A te, jak wiemy z doświadczenia uczelni, potrafią wracać do nas… po latach.

Wśród wprowadzonych zmian szczególną uwagę zwraca doprecyzowanie zasad wydawania dyplomów wspólnych, zwłaszcza w kontekście współpracy z uczelniami zagranicznymi. To krok w dobrą stronę – choć, niestety, nie wyczerpuje wszystkich problemów, o których środowisko akademickie mówi od dawna.


Dyplom wspólny – wreszcie z tytułem zagranicznym

Najważniejsza zmiana z perspektywy umiędzynarodowienia studiów dotyczy § 33 rozporządzenia w sprawie studiów. Dodany ust. 4 umożliwia, aby w dyplomie wspólnym – obok polskiego tytułu zawodowego – zamieścić również tytuł nadawany przez zagranicznego partnera.

To rozwiązanie odpowiada na bardzo konkretne problemy praktyczne:

  • oczekiwania uczelni partnerskich,
  • wymagania zagranicznych instytucji uznających kwalifikacje,
  • realne potrzeby absolwentów funkcjonujących na międzynarodowym rynku pracy.

Do tej pory polskie przepisy skutecznie „spłaszczały” dyplom wspólny do polskich realiów, co bywało trudne do wytłumaczenia partnerom zagranicznym. Teraz – przynajmniej na poziomie formalnym – ta bariera znika.

Co istotne, zmiana dotyczy wyłącznie studiów wspólnych prowadzonych z podmiotem zagranicznym (uczelnia lub instytucja naukowa). Wciąż mówimy więc o precyzyjnie określonej kategorii studiów, a nie o dowolnym „wspólnym przedsięwzięciu”.


Odpis dyplomu wspólnego w języku obcym – mniej „polonizacji”, więcej sensu

Drugą ważną korektą jest zmiana § 22 rozporządzenia. Dzięki nowemu ust. 2a uczelnia może:

  • podać nazwę uczelni oraz
  • wynik ukończenia studiów
    w języku obcym, w którym było prowadzone kształcenie.

Dotyczy to odpisu dyplomu wspólnego w języku obcym, zarówno tego wydawanego „z urzędu” w terminie 30 dni od ukończenia studiów, jak i kolejnych odpisów.

To rozwiązanie usunęło jeden z problemów, z którymi od lat borykały się polskie uczelni prowadzące studia wspólne z podmiotem zagranicznym: dokument formalnie „obcojęzyczny”, ale częściowo wypełniony treściami w języku polskim (bez jakiekolwiek wyjaśnienia dla posiadacza dyplomu – sic!), który w obrocie międzynarodowym wymagał… dodatkowego tłumaczenia. Trudno było to logicznie uzasadnić – i dobrze, że wreszcie zostało poprawione.


Wymiana dyplomu i suplementu po zmianie nazwy uczelni – mały, ale potrzebny krok

Nowelizacja wprowadza także zmianę w § 25, która pozwala – po zmianie nazwy uczelni – na łączną wymianę:

  • dyplomu ukończenia studiów,
  • suplementu do dyplomu,
  • oraz ich odpisów,

jeżeli błąd lub omyłka wystąpiły tylko w jednym z tych dokumentów.

To rozwiązanie porządkuje sytuacje, w których absolwent dysponował dokumentami z różnymi nazwami tej samej uczelni, a uczelnia ratowała się zaświadczeniem „wyjaśniającym rozbieżności”. Z perspektywy archiwalnej i wizerunkowej – zmiana zdecydowanie na plus.

I tu dochodzimy do problemu, którego… znów nie rozwiązano

Choć nowelizacja dotyka dyplomów, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego po raz kolejny nie rozstrzygnęło dwóch kluczowych kwestii praktycznych:

  1. wydawania odpisów dyplomów po latach,
  2. wymiany dyplomu w związku z urzędową zmianą danych osobowych absolwenta (np. zmiana nazwiska) albo ujawnieniem błędu po wielu latach.

To właśnie te sytuacje generują najwięcej wątpliwości w dziekanatach i archiwach:
– czy można wydać odpis, skoro „termin minął”,
– czy wolno wymienić dyplom sprzed 20 lat,
– czy podstawą jest ustawa, rozporządzenie, czy wewnętrzne procedury uczelni.

O tych problemach pisałam już szerzej na blogu w tekście:
„Przychodzi absolwent do dziekanatu, bo na dyplomie ma błąd albo zmienił dane” (ZOBACZ WPIS) i niestety – mimo kolejnej „okazji legislacyjnej” – nadal musimy radzić sobie interpretacyjnie, a nie systemowo.


Podsumowanie – krok w dobrą stronę, ale nie meta

Zmiany dotyczące dyplomów wspólnych należy ocenić pozytywnie. Są przemyślane, spójne z realiami współpracy międzynarodowej i wreszcie odpowiadają na postulaty zgłaszane przez uczelnie od lat.

Jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że problemy najczęściej zgłaszane przez dziekanaty nadal pozostają poza regulacją. A to właśnie one decydują o codziennym bezpieczeństwie prawnym uczelni i komforcie absolwentów.

Jak zwykle – będziemy obserwować praktykę stosowania przepisów. I jak zwykle – pewnie wrócimy do tematu na szkoleniach.


Aleksandra Matukin-Szumlińska

Data publikacji: 17 września 2025 r.